• Wpisów:60
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:233 dni temu
  • Licznik odwiedzin:13 255 / 479 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mmmmm. Moje święto




w kalendarzu chrześcijańskim ostatni czwartek przed wielkim postem, znany także jako zapusty. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. W Polsce oraz w katolickiej części Niemiec, wedle tradycji, w tym dniu dozwolone jest objadanie się.


Dużo zjedliście pączków?
Ja ....5 O.o.
Aż wstyd się przyznać. xd
A teraz prosty rachuneczek. Każdy będzie to umiał policzyć ^^





Jakie pączki wybieracie ?

W składzie prawdziwego pączka powinny być : mąka, cukier, masło, drożdże, żółtka jaj, a w luksusowych wyrobach np. śmietana i odrobina spirytusu. A w przypadku masowej produkcji pączki za 50 gr są produkowane z gotowych mieszanek.

Producent gwarantuje „idealną równomierną obwódkę”, „delikatny i równomiernie spulchniony miękisz”, „prostotę produkcji” (wystarczy dodać drożdże i wodę)

Niezbyt przyjemnie to brzmi. Jednak w takie "święta " jak tłusty czwartek wszyscy kupują jak najwięcej i jak najtaniej pączki

Ja również.

Ale później trzeba zrzucać te kalorie.. Na przykład w wyżej podany sposób ahaha^^
  • awatar AlaAsia: A ja ani jednego nie zjadłam, chora byłam i nie mogłam, i dobrze przynajmniej nie muszę zrzucać kalorii :D
  • awatar `.żαвкαα.`: Świetny wpis..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Stroje apelowe/galowe/odświętne.

" A jutro macie przyjść na galowo, ponieważ jest apel ".

Bardzo dobrze znane słowa każdemu uczniowi



Rozpoczęcie i zakończenie roku są zdecydowanie dniami , gdy musimy , ale i chcemy wyglądać jak najlepiej Przynajmniej ja tak mam.
Wszyscy są wtedy tak ładnie ubrani i wyglądają tak elegancko ^^

Ja to nazywam pokazem mody szkole Jak tak sobie patrzę na niektóre dziewczyny xd

Do tych dwóch podstawowych dni dochodzą nam równiez apele okazjonalne np: dzień nauczyciela, 3 maja itp

Poza tym wypada być ładnie ubranym na wigilie klasowe





Lubicie chodzic tak ubrani do szkoły ? Jak się w tym czujecie?

Hmm. Jeśli chodzi o mnie to przez lata chodziłam w spodniach czarnych, ponieważ dziewczyny wyśmiewały mnie z powodu krzywych nóg. I tak mi zaniżyły samoocenę, że przez lata nie mogłam się przełamać, dopiero przełom nastąpił w okresie ubiegłego lata

Mój strój galowy sklada się z białej koszulki, takiej eleganckiej, ale bez kołnierzyka i guziczków.A do tego rozkloszowana czarna spódniczka i.. czarne rajstopy




Przed świętami kupiłam sobie czarne rajstopy z mikrofibry i bardzo dobrze się trzymają

Hah, teraz w najbliższym czasie będę chyba dość często chodzić w takim stroju do szkoły, ponieważ nasza nauczycielka kazała nam chodzić tak ubranym na jeden z przedmiotów zawodowych raz w tygodniu

Nie każdy czuje się w takim stroju dobrez, jednak ja nie mam z tym problemu. Wręcz jest mi to na rękę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ciemniejsza Strona Grey'a.
~ moja recenzja.





10 lutego była premiera chyba najbardziej wyczekiwanego filmu początku 2017 roku Ciemniejsza Strona Greya
Inaczej być nie mogło, musiałam znaleźć się na premierze

Jeśli zamierzacie iść na ten film to bardzo polecam i może nie wczytujcie się tak dokładnie w moją recenzję Bo nie chcę nikomu zepsuć filmu Najwyżej przeczytacie mój wpis , po seansie i wtedy będziecie mieć już wyrobione zdanie na ten temat^^




Film zaczyna sie od tego , że Ana dostaje od Pana Greya kwiaty, które chce wyrzucić do kosza. Od razu widać, ze miedzy nimi nie jet zbyt dobrze
Bardzo podobała mi się jedna z kolejnych scen , gdy Christian wykupił wszystkie obrazy na których była Ana Słodko, prawda?
Nie chciał, żeby inni się na nią patrzyli, bo tego nie lubi ^^
Poszli sobie na rozmowę i już się nie mogłam doczekać aż wreszcie sie pogodzą





Fajny Ana dostała prezent od Christiana. A tam I phone Hah, musi przecież jakoś utrzymywać kontakt z ukochanym

Na początku nie chciała się spieszyć. Ale już , gdy przyrządzali u niej kolacji prowokowała go. Oj kusiła, kusiła I moim zdaniem, była w tym świetna^^

" Żadnych kar, żadnych zasad, żadnych sekretów".

Nowa reguła w nowym lepszym zwiazku, gdzie ma ię liczyć przede wszystkim przyjemność Any.




Co de scen seksu. ^^
Moim zdaniem świetne. Fajne zabawy łóżkowe
Moja ulubiona z kulkami
" Chcesz mi je wsadzić do pupy ?
Nie tam się je wkłada. Pochyl się ".




Hmmm. Czy to do końca była taka Cieniejsza strona Pana Greya? Czy ja wiem..
Wyszły an jaww pewne rzeczy, pojawiła się Pani Robinson ( ta która go moletowała ). W 2 częście dowiadujemy się równiez o co chodzi z tymi wszystkimi karami stosowanymi przez Christiana.

W zamiarze ma ukaranie wszystkie kobiety wyglądające jak jego matka.
Smutna historia jest również ukazana z wątkiem jego matki.





Nutkę tajemniczości nadaje była uległa Christiana Greya, która próbuje się zemścić/ zrobić krzywdę Anie.
Jednego razu znajduje się w jej mieszkaniu z bronią w ręku..
Na ratunek wystarszonej ukochanej przybywa Grey, który ma zupełną kontrolę nad byłą uległa.
Ta akcja jest wielkim przeżyciem dla Any, która zdaje sobie sprawe z tego, ze nigdy nie będzie tak poddana ukochanemu jak tamta uległa.


Wkurzała mnie bardzo Pani Robinson, która ciągle przyczepiała się do Any z tekstami, że nie może dać Greyowi szczęścia i , ze on potrzebuje dominacji.

" Nauczyłaś mnie pieprzyć się, a Ana nauczyła mnie kochać ".

Fajnie pojechał suce?

Jedna z bardziej dramatycznych scen była gdy Grey miał wypadek samolotem

Wkurzał mnie też szef Any , który na nią leciał i chciał, Żeby się z nim przespała. Bo lepiej się z kimś przerżnąć dzieki komu będzie się mądrzejszym niż być czyjąś utrzymanką. xd




Bardzo ładnie film się kończy Zaręczyny Any i Christiana i ukazany szef Any, który w zdjęciu rodzinnym wypala twarz Greya.

Oj 3 część będzie ciekawa Już ię doczekac nie mogę

Ahh,miałam Wam to ładniej Kochani zrecenzować , ale tak jakoś nie wiem jak.
Mogę polecić Ciemniejsza Strone Greya
Warto
Wahasz się ? Idz do kina


http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=75966

Jednak pamietajcie, kazdy ma swoje zdanie. Sa osoby ktorym bardzo sie nie podoba ekranizacja
Moje zdanie juz znacie
Był ktoś z Was już może ? Podobało się ?^^
 

 
#57
Jak straciłam przyjaciółki.





Moje 3 przyjaciółki : E. , A . i I.

Wszystkie stracilam po sobotniej nocy.


A. w poniedziałek obchodziła swoje 19 urodziny, dlatego stwierdziłyśmy, że trzeba to uczcić ( czytaj : opić), a więc pojechałyśmy do Krakowa.
Wcześniej byłam u swojego chłopaka, z którym miałam małą kłłtnię, ponieważ go okłamałam. Miałam iść w piatek na kebaba z dziewczynami,a poszłam pić i wróciłam ostro " dziabnięta".

Umówiłam się z dziewczynami, że spotkamy się w Galerii Krakowskiej. I tak zrobiłyśmy. Gdy przyjechałam A. i E. poszły do Carrefoura, żeby kupić dla mnie 2 piwa, ponieważ źle się czułam i nie dałam rady pić wódki jak one.

I. otworzyła torebkę i pokazała mi 500 ml Żubrówki i whisky. O.o.




Przychodzą dziewczyny i już widzę, że są " dziabnięte". Wypiły po kilka kieliszków whisky i jak się potem okazało paliły zioło, dlatego było im tak wesoło.


Stwierdziłysmy, że idziemy coś zjeść do maka, a potem poszłyśmy na rynek w Krakowie.

Na rynku jakaś laska rozdawala zaproszenia do klubu gdzie wstęp i drinki na wstępie były za darmo. Więc stwierdziłyśmy, że tam pójdziemy.
Alko nie był problemem dla nas, bo miałyśmy własny w I. torebce.

Poszłyśmy do jednej z toalet, otworzyłyśmy Alpejskie Mleczko, które kupiła A. żebyś tak nie piły, tylko coś zagryzały. Ja piłam piwo Dziki Sad a one spróbowały wódkę, która im " nie wchodziła ", dlatego zabrały się za whisky.

Potem I. poszła do baru i odebrała te darmowe drinki, które były pyszne ^^

E. i A. już były trochę dziabniete, ale w tym klubie było nudno wiec postanowiłyśmy zmienić klub.

Obeszłyśmy cały rynek i nie znalazłyśmy nic fajnego, wiec stwierdziłyśmy, że wracamy.

E. i A, weszły od razu, a ja jeszcze rozmawiałam z chłopakiem przez telefon a I. na mnie czekała.




Przy wejściu do klubu kobieta , która tam stała z ochroną kazała nam otworzyć torebki. Ja nie miałamz tym żadnego problemu , ponieważ w środku miałam tylko portfele i telefonu. Gorzej z I. ..

Probowała oszukać kobiete, że nic tam nie ma , że tylko portfel, jednak ta kazała jej otworzyć torebkę , po czym wyjęła z niej na stolik whisky, wódkę, jedną butelke po pustym piwie i jedną całą.

Kobieta kazała nam się wynosić i już nie wracać.
Stałyśmy pod klubem i I. próbowała się dodzownić do A. jednak ta nie odbierała.

Nie wiedziałyśmy co teraz mamy zrobić.

Dziewczyny wydawały się nie przejmować tym, że nas nie wpuścili.

Ja tylko zerkałam co jakiś czas na telefon. Było już po północy. Umówiłam się ze swoim chlopakiem, że o 1 w nocy odbierze mnie spod Galerii Krakowskiej. Nie chcial, żebym sie gdzies szlałaja całą noc.

Zapytałam I. czy wraca ze mną do galerii czy zostaje z dziewczynami. Stwierdziła, że wraca bo nie zamierza ich sama ogarniać najebanych. Gdy byłyśmy w polowie drogi zadzwonila do nas A. z wieścią, że czekają na nas na rynku i z pretensjami gdzie się włóczymy i, ze to nasza wina , że nas do klubu nie wpuścili. A przecież to włąśnie my transportowałyśmy ICH alkohol.




I wtedy się pokłociłyśmy. Dałam dziewczynom ich telefony i portfele ,a I. ich alkohol. A. stwierdziła, że jej zepsułam urodziny i najlepiej jakbym wogóle nie jechała. A ja mimo wszystko, mimo że nie piłam, ze się źle czułam, że mogłam być tylko do 1 chciałam z nimi spędzić czas..

Odprowadziłąm I. na dworzec i się pożegnałąm z nią.
Mój chlopak nie mógł jej odwieźć z powodu tego, zebyli pokłóceni. Hmmmm. Nawet nie można tak tego nazwać. Po prostu był wkurzony za to, że kiedyś do niego takie głupoty wypisywała.

Biedna I. musiałą czekać aż do 6 rano, żeby wrócić busem do domu. Ale na to już niestety nic nie mogłam poradzić..

Nawet bym go próbowała jakoś namówić, zebyśmy ją odwieźli, ale ona stwierdziła, ze i tak by z nim do samochodu nie wsiadła.


M. odwiózł mnie do domu i jeszcze sie z nim pokłóciłam. A. napisała do niego, że ma mnie dosyć i, że ze mną skończyła. I, że ma dosyć tego, że nie jestem wobec niego szczera i go okłamuje.

Własna przyjaciółka..
Wbiłą mi nóż w plecy ?
Wkopała mnie!

Tego bym się nie spodziewała. To co mu napisała doprowadziło do dużej kłotni między nami i prawie do końca związku.
Ale wyszly też sprawy , które nie powinny wyjść.

Przynajmniej teraz jestem wobec Niego w 100 % uczciwa.

Nie mam przyjaciółek.

A. mnie obwinia o zniszczenie jej urodzin.
E. jest zła nawet nie wiem o co.
I. jest zła , ze ją zostawiłam samą na dworcu.

M. miał rację z tym co powiedzial, gdy mnie odwoził " Ale Ty wiesz,ze teraz zostałaś sama?".
Później dopowiedział, że mam Jego.

Ale miał rację. Czym jest życie bez przyjaźni ?


Olałam je, prawda ?
Miały rację. Mogłam nie jechać.
  • awatar ~ Dreamer♥~: :(
  • awatar Anna Maria.: To nie tak, że mogłaś nie jechać. Gdyby były fair wobec Ciebie, to nie wypisywałyby jakiś bzdur do Twojego chłopaka. Przeszłam już też nie jedno z koleżankami i mam nauczkę, że jeśli chodzi o związek, to nie ma co wszystkiego mówić koleżankom..
  • awatar Naomi ∞: Uważaj na siebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

#56

Co robicie, gdy nie radzicie sobie z problemami ?
Szukacie wsparcia u innych, pomocy w ich rozwiązaniu, czy po prostu od nich uciekacie?



Moim sposobem była ucieczka. Njapierw założyłam Gadu Gadu i spędzałam całe dnie na rozmowach z ludźmi. Później znalazłam lepsze rozwiązanie. Alkohol. Zaczęło się od piwa.

Niewinnie, prawda?
Jeszcze w październiku - jak ja to mówię - po dwóch piwach byłam dziabnięta.
Później rozpoczęła się moja miłość do Żubrówki.
Co za tym szło do melanży, szlajania się, coraz późniejszych powrotów do domu i kłótni z rodziną.







Alkohol stał się dla mnie ucieczką od problemów

Zaczęło się od tego, że olał mnie ten chłopak poznany przez internet o którym tutaj pisałam.
Nie można się w kimś zakochać przez neta, kogo się nie widziało nigdy w życiu ? Też tak myślałam

Bardzo ciężko mi z tym było. Ale mogłam liczyć na przyjaciółki. 16 dnia każdego miesiąca piłyśmy. ( 16 września ten chłopak do mnie po raz pierwszy napisał ).

Później coraz gorzej dogadywałam się z rodziną, więc chciałam jak najrzadziej przebywać w domu.
Na szkołę miałam totalnie wyrąbane. A więc teraz mam 1 na półrocze z matmy.






Jestem już pełnoletnia. Mam 18 lat i nie jestem już dzieckiem. Trzeba zmienić swój tok myślenia i podchodzić do życia poważnie. I rozwiązywać problemy, a troszkę ich mam. xd

Z czasem wszystko Wam tutaj opiszę

Na razie mam ferie. Staram się w pełni odpocząć

I ogarnać blog
 

 
W to sobotnie popołudnie przybywam z czymś co mnie jara i bardzo mi się podoba ^^





Okulary ^^^
Cóż za podjarka. A szczególnie kujonki

Sama nie noszę, ale podobno mi pasują i ładnie mi w nich^^
Zastanawiam się nad zakupem zerówek xd





Nie chcę sobie dodać inteligencji, czy coś. Mi się to po prostu podoba.
Dawniej byłam przeciwnikiem okularów.
Ja i okulary ?
No ,way.!




Nosiłam okulary chyba tylko w przedszkolu, albo w 1 klasie podstawówki. I ich nie lubiłam ;c Nie podobały mi się i nie pasowały mi. ;/

Co innego kujonki- moim zdaniem oczywiście

Pożyczam je od siostry tylko na kilka minut do zrobienia zdjęć
Są takie słodkie^^





Moim zdaniem, jeśli okulary to tylko i wyłącznie kujonki

Moja młodsza siostra ma niebiesko- czarne i wygląda w nich świetnie^^ Od razu tak poważniej, doroślej. Ma 16 lat, a bez nich wygląda tak bardziej... dziecinnie?

W sumie powinnam się cieszyć, że nie muszę okularów nosić i wiele osób by się chętnie ze mną zamieniło.
Ale jeśli ktoś już musi nosić okulary niech wybierze takie , które mu pasują i je polubi. I będzie w nich ładnie wyglądać

No, ewentualnie są soczewki

Ja odbiegam od normy - zawsze^^

Nosi z Was ktoś okulary ? A jeśli tak to jakie ? Może kujonki ?
  • awatar Kiedyś będzie nas więcej...: Kiedy widzę osobę w okularach kujonkach myślę sobie: to musi być ktoś o nieprzeciętnej inteligencji :D Nie wiem skąd się to u mnie bierze ale właśnie takie mam skojarzenia ;) A i jeszcze podobają mi się dziewczyny w okularach :)
  • awatar KitsuneChan: Ja powinnam nosić okulary, ale mam małą wadę, dlatego ich nie noszę, no i kolejnym powodem jest to, że je zgubiłam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od razu przepraszam za najdłuższą przerwę ;c



Przybywam do Was dzisiaj z poleceniem bardzo fajnej aplikacji, która podbiła moje serce ^^




Ostatnio stwierdziłam, że musze coś zmienić w swoim telefonie i postanowiłam coś zrobić z aplikacją do wysyłania wiadomości.

Przeglądając Sklep Play zobaczyłam aplikację nazywającą się " Mood".
Przejrzałam zdjęcia, które były i wygląd aplikacji mi się spodobał.

Zainstalowałam i dosć długo jarałam się efektem ^^
Jakie to kawaiii.

Najpierw zmieniłam tło w każdej rozmowie, potem pęcherzyki rozmowy, a na końcu czcionkę. Ustwiłam jeszcze awatary i jaaaaram się nadal <3

Świetna aplikacja. Podoba mi się w niej to w jaki sposób taki ładny jest zobrazowane wysyłanie wiadomości ^^

Taka mała zmiana , a cieszy I telefon już od razu staje się lepszy
Aż chce się pisać wiadomości ^^


Krótko, zwięźle na temat.
 

 

#53

Hello Autumn^^





No i przyszła jesień
I zaczęły się narzekania na brzydką pogodę, wygrzebywanie z szafy grubszych ubrań i noszenie ze sobą wszędzie parasola




Ciężko żegna się lato. A z nim również i wakacje Ale taka jest kolej rzeczy.
Jedno się kończy, drugie zaczyna.
I nic nie może potrwać wiecznie

My już swoje lato mieliśmy. Pora teraz , żeby inne kraje z tego skorzystały^^





Jesień lubię
Za co ?
Za spadające liście z drzew . Są one tak pięknie kolorowe, więc spacerując po lesie naprawdę można znaleźć inspirację
Za deszcz Ja deszcz uwielbiam. Wszyscy się spieszą do domów pod parasolami, a ja sobie idę spokojnie w deszczyku .
I to jest na prawdę ciężko wytłumaczyć

Za popołudnia, które można spędzić pod kocem z książką w ręce i ciepłą herbatką




Natomiast najbardziej wkurza mnie ta zmienność pogody.
Rozpoczynamy sezon na " nie wiem jak się ubrać"

Wieczorami jest ciepło - przynajmniej u mnie -, więc otwieram okno.
I wtedy rano budzę się w lodowatym pomieszczeniu.
Grrr ;c





Ja najwięcej problemu mam ze wstawaniem.;/
Bo o ile w ciepły, słoneczny dzień jakoś się wstaje, bo się chce, to w pochmurną deszczową i zimną pogodę ciężko.

Ale pocieszam się tym, że w zimie będzie gorzej








Cudownie się spaceruje jesiennymi ciepłymi wieczorami^^
W piątek byłam na takim spacerze z siostra i psem i było cudownie

Niebo w różnych odcieniach: od ciemno niebieskiego, do jaśniejszego. A wszystko dopełniały gwiazdy

Ogółem wydawało mi się, że te post o jesieni będzie dłuższy, ale jednak nie Myślę, że przekazałam Wam dość dobrze swoje myśli^^

Trzymajcie się Miśki
  • awatar Kiedyś będzie nas więcej...: Jesień - magiczna pora roku: piękna, poetycka, kolorowa, wilgotna, zamglona, refleksyjna i melancholijna. Uwielbiam jej nostalgię... i przy każdej okazji ostentacyjnie spaceruję sobie w deszczu bez parasola - na przekór wszystkim tym piecuchom narzekającym na jesienną aurę... :)
  • awatar ~What Color Is Your Life ? ♥~: Ja nie jestem przekonana do jesieni :D Znaczy lubię jesień Ale nienawidzę deszczu . .. takiej ciapy xD Ale kocyk książkę lub film to popieram :D I herbatka
  • awatar Naomi ∞: Uwielbiam jesień! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

#52

Sobota^^
U mnie klasycznie dzisiaj przygotowuje się ciasto na niedzielę lub - w moim przypadku deser

Mam dla Was coś bardzo prostego , czym zainponujecie każdemu
Deser zostanie zjedzony ze smakiem^^
Poza tym - robi się go bardzo szybko i prosto




Panna Cotta ^^
Tradycyjny włoki deser

Od zawsze chciałam zrobić w domu ten deser , ale nigdy nie wiedziałam jak Aż w końcu spróbowałam go w szkole
I zasmakował mi tak bardzo, że stwierdziłam, że muszę go zrobić w domu




Składniki:
3 łyżeczki żelatyny w proszku
1 laska wanilii lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
250 ml śmietanki kremówki (30% lub 36%)
250 ml mleka
80 g cukru

Sposób wykonania:
Żelatynę zalać 2 łyżkami zimnej wody i odstawić na 5 minut. Laskę wanilii przekroić wzdłuż na pół i łyżeczką wyskrobać ziarenka.
Do rondelka wlać śmietankę kremową i mleko, dodać cukier, ziarenka wanilii wraz z przepołowioną laską lub ekstrakt z wanilii. Mieszając podgrzewać aż cukier się rozpuści.
Następnie doprowadzić prawie do zagotowania, tzn. odstawić z ognia w momencie gdy przy brzegach garnka zacznie się gotować.
Dodać rum i wino oraz namoczoną żelatynę, mieszać przez około minutę, aż cała żelatyna się rozpuści.
Mieszankę wlać do 4 filiżanek (każda po 125 ml) lub 6 mniejszych naczynek. Odstawić do wystudzenia. Po ostudzeniu filiżanki przykryć kawałkiem folii i wstawić do lodówki do stężenia, na około 4 - 5 godzin, lub najlepiej na całą noc.
Wyłożyć na talerzyk i podawać ze świeżymi owocami lub musem owocowym. Można też skropić syropem klonowym, posypać orzechami lub czekoladą.


* Ja zamiast laski wanilii daję po prostu cukier waniliowy Efekt ten sami**




My polewę robiłyśmy z zamrożonych truskawek, dawniej z borówek, a ostatnio u kuzynki z roztopionej Milki


Robiłam Pannę Cottę już kilka razy^^ I za każdym wszystkie szklaneczki były opróżniane
Wszystkim bardzo smakowała

Polecam kochani ^^
  • awatar Hachie: Wygląda pysznie! :) Muszę kiedyś zrobić w domu. Zapraszam do mnie! :3
  • awatar ~What Color Is Your Life ? ♥~: Panna Cotta ❤ kocham ten deser ale nie wiem co lepsze :) to,tiramisu a może beza ? Ogólnie łatwy przepis: )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#51

Hallo! Hi ! Bonjour !
26 wrzesień - Europejski Dzień Języków Obcych.





Z okazji tego " święta " w naszej szkole był zorganizowany konkurs drużynowy dla chętnych uczniów.

Oczywiście mnie na nim nie zabrakło xd

Nie żebym była zainteresowana tym konkursem, ale odbywał się on na W-F , więc...


Razem z koleżanką z którą byłam wczoraj na wolontariacie tworzyłyśmy 2 osoby zespół.

Do wykonania mieliśmy test - a, b, c , mapkę z państwami oraz przysłowia w językach obcych m które należało przetłumaczyć na język polski.

Ogółem konkurs dość fajna sprawaxd
Niby rywalizacja, ale głównym celem była zabawa ^^

I jeśli chodzi o nas to na pewno nie wygramy. Bo w porównaniu do innych grup nie napisałyśmy wszystkiego.

Ale konkurs bardzo na plus





Ogółem , jeśli chodzi o konkursy językowe to dość często chodzę
Wiecie, mam najlepsze oceny z angielskiego i niemieckiego, więc gdy jest jakiś konkurs to od razu dziewczyny z klasy wychodzą z założenia, że pójdziemy na niego

Może i szczególnych osiągnięć nie mamy, chociaż w konkursie z niemieckiego w ubiegłym roku zajęłyśmy 2 miejsce drużynowo to i tak chodzimy na nie.

Dlaczego ?
* fajna zabawa i czasem jest naprawdę śmiesznie xd
* uczymy się dobrze, więc się tak trochę tego od nas wymaga.
* oceny z aktywności oraz uwagi pozytywne.

Ale tak na serio , mało co ogarniam te języki.
Dziwne bo mam najlepsze oceny.
I nie - nie ściągam na kartkówkach i sprawdzianach!

Ja po prostu mam pamięć dobrą, ale krótko trwałą.

Język francuski ^^ Bardzo ładny oraz japoński ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

#50

Wolontariat ^^





Dzisiaj wraz z kuzynką i koleżanką z klasy byłyśmy w domu pomocy społecznej, jako wolontariuszki ze szkoły.
Była tam organizowana jakaś impreza dla pacjentów tego ośrodka oraz dla wszytskich zainteresowanych

Ogółem to nigdy w zyciu nie byłam wolontariuszką , więc się bałam.
Pierwszy raz najgorszy.

Otuchy mi dodało to, że dziewczyny były ze mna.

A więc..

Przyszłyśmy tam i za bardzo nie wiedziałyśmy co mamy ze sobą zrobić. Ale wkońcu znalazłyśmy panią, któa to organizowała. Przedstawiła nam swojego męża i wybrałyśmy stanowisko z farbami, kredkami i malowaniem.


Gdy impreza się zaczęła dzieciaki podchodziły do nas. No kurde kochane były ^^

" Prosze Pani, a mogę narysowac drzewo?"
"Proszę Pani, a dobrze rzucam piłką"

No kurde - uwielbiam dzieci

Tańczyłam ze wstążkami, śpiewałąm " Fantazję", grałam w piłkę i malowałam farbami oraz naklejałam bibułę. I oczywiście bawiłam się chustą





O ile dziećmi mogłabym się zajmowac i to było fajnie to..

Ci nie pełnosprawni..

Bałam się ich. Wiem- to głupie, ale miałam takie dziwne odczucie. :c
Człowiek jak człowiek, nikt nie wybiera jaki jest, ale tak dziwnie jakoś mi z nimi było.

Eggh... nie nadaję się do tego.


Ogółem pierwszy raz z wolontariatem był bardzo fajny, mili ludzie i mimo wszytsko bawiłam się dobrze

***

PS: Bloga już mam 90 dni! 3 miesiące! Woow. Wiem, ze postów jest dwa razy mniej.
Ostatnio staram się dodawać częściej ^^

Po tym poście napewno już będzie 7 tys. wyświetleń za co Wam dziękuję.!
Za komentarze i aktywność
 

 
Ciężki dzień w pracy ? Złe oceny w szkole ? Kiepskie samopoczucie lub stres ?

Czas wziąć kąpiel !




Zgaszone światło, piękne aromatyczne zapachy, piana, musujące sole i gorąca woda ^^

Najlepszy odpoczynek

Dawniej takie kąpiele organizowałam sobie częściej, ale teraz nie ukrywam, że brak na to czasu.

Jedynie w piątki, gdy nie tzreba się z niczym spieszyć, a można odpoczywać , mogę sobie pozwolić na taki odpoczynek po całym tygodniu.

Rozumiem Drogie Panie, że nie macie czasu. Trzeba zrobić peeling, umyć włosy, ogolić nogi..itp.

Ale raz na jakiś czas trzeba zafundowac sobie aromantyczną kąpiel^^





W moim przypadku brakowało płatków róż, świec i szampana, ale i tak było przyjemnie

Kąpiele z muzyką i bez.
Ostatnimi czasami częściej robię te bez. Wtedy mam czas na przemyślenia.

Lecz wczoraj spróbowałam czegoś zupełnie nowego.

Kąpiel " po ciemku".


Bez żadnych lamp, świeczek...

Zupełna ciemność.

I powiem Wam, że to było coś naprawdę przyjemnego!

Wejście do wanny przy zgaszonym świetle, kontakt z gorącą wodą i otulenie ciałą przez pianę...

Podobno, gdy jeden zmysł nie działa, inne wyostrzają się.

Przetestowałam - tak.

Bardziej niż na tym co widzimy skupiamy się na tym co czujemy.

To ma też swoją zeletę^^

Nie musimy przejmować się kompleksami Bo przezcież ich nie widzimy.

Naprawdę, można tak odpocząć I zrelaksować się, zapominając o świecie zewnętrznym





I jak tu się oprzeć?^^

Czytałam też na internecie o olejkach aromantycznych i powiem Wam, że muszę w taki zainwestować
  • awatar Naomi ∞: Muszę wypróbować! :) Obserwuję. :*
  • awatar Hachie: Kąpiele to rzeczywiście świetny sposób na zrelaksowanie się! :) Zapraszam do mnie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Widzieliście już ten filmik, który obiegł cały internet i wywołał falę hejtów na Facebook'u?


Postanowiłam napisać o tym na blogu i wyrazić swoje zdanie.
Więc liczę, że i wy się wypowiecie w komentarzach
Lub powielicie wpis na swoich blogach. ^^

Whatever chcę znać Wasze zdanie xd


Gdy ten filmik pierwszy raz wyświetlił mi się na You Tube z zaciekawieniem go włączyłam.
Jakoś tak interesowało mnie w jaki sposób ten chłopak się pomaluje
Czy ma jakiekolwiek pojęcie o makijażu, czy po prostu to kolejny " bekowy " filmik


I powiem Wam - ten chłopak maluje się bardziej niż ja. ^^

Co ona tam nakładał ?
* BB krem ( " które tak fajnie nawilżają", korektor ( "którego będziemy nakładać troszeczkę pod oczy, na nosek, na brodę ", puder , troszeczkę różu (" żeby mieć zdrowy look", troszeczkę rozświetlacza, obrysowanie brwi , no i oczywiście nawilżenie ust.

I ...." we are ready to go!".






Pomalował się ładnie. Efekt naprawdę zadawalający

Ale wróć...
Czy chłopak powinien się malować ?

Okej, rozumiem. Dba o siebie
Ale jednak moim zdaniem wygląda tak.. nienaturalnie ?
Jakoś tak sztucznie.. I ten sposób mówienia..

Może przytocze słowa moich znajomych, gdy wysłałam im ten filmik ?

" Boże jakie to jest pedalskie...... "
" Oo weeez"
"Po chuj makijaż chłopakowi xD"

Pierwsze co pomyślałam : nie wierzę w ludzi. I, że on jest gejem.

Ale jednak ja zawsze staram się zrozumieć ludzi Nie osądzam jak nie znam.

Podsumowywując, chłopak nie powinien się malować. A nawet jeśli to robi to powinien być DYSKRETNY makijaż Po co ten rozświetlacz ?
Serio, to naturalnie nie wygląda.

Jednak na jego usprawiedliwienie powiem, że miał jakąs tam przygodę z Top Model

Więc , zapewne dlatego to wszystko ^^
  • awatar HortiExpert: Moim zdaniem chłopak może, a w niektórych przypadkach powinien się malować. Makijaż to coś bardzo estetycznego i nie wiem co płeć ma tutaj do rzeczy. Cóż, gdybym była chłopakiem na pewno bym się malowała xD i tutaj właśnie mogę pocieszyć się, że chociaż w czymś będąc dziewczyną mam lepiej, bo nikt mnie za to nie hejtuje, że to robię :D.
  • awatar ARIADNA32: Ja powiem tylko jedno na ten temat facet to ma byc facet
  • awatar Głupie Lesby: Uważam, że mimo wszystko każdy powinien pilnować swojej dupy. Jeśli ktoś wrzuca coś do neta musi liczyć się z komentarzami. Niemniej, komentujący powinni wyrażać swoje zdanie w jakiś ludzki sposób, a temu chłopakowi na przykład życzono śmierci, więc...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Deszczowe dni..





Deszcz, mgła i jeszcze niska temperatura..

Idealna pogoda, aby położyć się wygodnie na kanapie, albo w ogóle z łóżka nie wstawać
Usiąść sobie spokojnie z książką, lub obejrzeć jakiś film.

A tutaj trzeba iść do szkoly




Mimo,że uwielbiam deszcz, który mnie inspiruje to jakoś o wrześniowej brzydkiej pogodzie nie mogę powiedzieć tego samego.

Gdy wstaję do szkoły przed 6 rano ( codziennie!) i widzę za oknem mgłę, deszcz i kilka stopni oraz zupełną szarówkę od razu mi się nie chce niczego.


W szkole wszyscy są tacy zaspani, siedzimy w salach pomalowanych na biało ,a na zewnątrz szarówa.

I weź tu znajdź chęci do nauki.




Rozumiem, że deszcz jest potrzebny. I , że pory roku się zmieniają.
No, ale jak pada już któryś dzień z rzędu ?


Jak to w dzieciństwie rodzice nam powtarzali ?
Deszc jest dlatego, że aniołki w niebie płaczą.


Grrr. Ale nie ma co się łamać brzydką pogodą !
Pamiętajcie, po deszczu wychodzi słońce i jest tęcza

Na takie brzydkie i leniwe dni polecam kawę, aby nabrać sił. Jakąś książkę lub film. I może krótką drzemkę


Moja piosenka^-^


* Jeśli ktoś z Was zapytałby czy mam doła w takie dni to odpowiadam, ze tak






I nie zapominajcie o dobrej motywacji
  • awatar ARIADNA32: Deszcz przygnębia ale kocham to nutke dobra na smutki dodaje energi
  • awatar G.N.Luduk: Oh, jak ja bym chciała by u mnie padało ! :D szczególnie teraz gdy jestem chora i leżę w domu. W mojej okolicy już od dawna nie padało :(
  • awatar Millscape: Dla mnie taka pogoda idealna, ale również Ciebie doskonale rozumiem. :) To tylko mieć nadzieję, że słoneczko u Ciebie wyjdzie zza chmur.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wy też tak macie ?





Od trzech dni pisze z takim jednym chłopakiem, którego poznałam na Gadu Gadu

Nie myślcie, ze to dziecinne. Chociaż takie może jest...



Ogółem to napisałam do Niego, bo miał na profilowym ustawioną postać z anime ( a ja anime kocham ), więc pomyślałam, ze się dogadamy ^^
I wiecie co ?
Nie zawiodłam się


Pisze nam się świetnie. Oprócz GG, jesteśmy znajomymi na Fb , a przez cały dzień piszemy smsy.

Jest starszy o 2 lata. Też lubii czytać książki i w ogóle łatwo nam się dogadać
Jeden minus : mieszka na drugim końcu Polski ^^

Ale powiem Wam , zę fajnie jest mieć takiego " kolegę".




Od samego rana czekam aż do mnie napisze, a gdy już to zrobi od razu uśmiech pojawia się na mojej twarzy. I tak za każdym razem , gdy napisze

Uwielbiam z nim pisać. Jest taki.. fajny ^^
Inni niż pozostali mężczyźni


A gdy nie odpisuje mi za długo...
Od razu jest mi przykro i zastanawiam się nad każdym słowem, czy go nie uraziłąm






Czemu tak jest ?
Ja tak nie chce. Bo potem będzie mi go brakowac.
Co jeśli się pokłócimy ? Jeśli urwie się nam kontakt ?


" Ale i zakochała się bez pamięci jako, ze miłość nie dba o powody" ~Paulo Coelho

Czym się martwię ?
Przecież jest taki kochany, miły i normalny
Jednak , ja zastanawiam się co bedzie jeśli go zabraknie





Nie chcę o tym mysleć. Później się o to pomartwię

Cieszę się, ze jest ^^

Jeśli jest w stanie wywołać na mojej twarzy uśmiech i umilić mi każdy dzień..
  • awatar ~What Color Is Your Life ? ♥~: To super ze znalazłaś kogoś takiego :* Trzymam kciuki,aby wasza przyjaźń sie nie utrwala: )
  • awatar ARIADNA32: Jak widac super sie dogadujecie zycze wam powodzenia
  • awatar pomocna27: Tak tylko prędzej czy później dojdzie do takiej sytuacji, że wasz się kontakt urwie.. i co wtedy... nie ma co przyzwyczajać się do ludzi poznanych w sieci...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Przepyszny tort ^-^
Nie ma to jak eksperymenty w kuchni





Uwielbiam piec !
Ciasta, ciasteczka, torty ^-^


Dla mnie tort jest czymś szczególnym, bo nie robimy go na każda okazję Jest on prezentem dla kogoś wykonywanym z okazji jakiegoś ważnego powodu/ uroczystości.

W moim przypadku zawsze są to urodziny *-*




Moja siostra obchodziła 19 urodziny , a ja zupełnie nie wiedziałam jaki tort przygotować. ;/
I jakoś odkładałam to z dnia na dzień, aż wreszcie trzeba było coś wymyśleć

No to znalazłam na internecie tort " Prezydent" i spodobał mi się ^-^
Składniki były dobrze dostępne chociaż według mojej mamy ten tort jest dość drogi. Ja tak nie uważam


* jeśli ktoś zainteresowany to ja btałam przepis z tej strony

http://www.przyslijprzepis.pl/przepis/tort-prezydent-6


Ogółem tort ten mnie zaciekawił. Bardzo się zastanawiałąm jak go wykonam , gdyż ja zawsze coś lubię pozmieniać
Ale trzymałam się koncepcji *-*





Ogółem moim zdaniem chyba łądnie się prezentuje Troche galaretka mi nie wyszła, ale no okej
Miała być taka ładna równa glazura, a wysżły grudki. ( za długo w zamrażarce)

Tort zrobił wrażenie i wszyscy nie mogli się go doczekać

Pochwały odbierałam wraz z moją młodszą siostrą , która mi pomagała.

A tort.. ?

Smakował bardzo ! ^-^

Chciałam spróbować czegoś nowego , innego, a nie zawsze te same torty. *-*

Ja Wam bardzo go polecam. *-*
  • awatar Kiedyś będzie nas więcej...: Na sam dźwięk słowa "tort" ślinka mi cieknie ;) A Twój torcik wygląda bardzo efektownie i na pewno był pyszny :D
  • awatar G.N.Luduk: piękny :)
  • awatar NataliiMania: Cudownie wygląda ten tort :D Może spróbuj poszukać jakiś nowych ciekawych przepisów w internecie ? :) Wszystkiego najlepszego dla siostry ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Oriflame




W piątek przyszło mi zamówienie kosmetyków prosto ze Szwecji A poza tym wybrałam się na małe kosmetyczne zakupy ^-^

1. Podkład.



W moim przypadku numer jeden
Akurat moja cera ma dość trochę niedoskonałości. Zaskórniki, trądzik, przebarwienia..
Trzeba to jakoś kamuflować ^-^

Pracownica z Oriflame , gdzie zamawiałam kosmetyki doradziła mi ten oto właśnie podkłąd.
Kosztował on 25 zł, ale i tak był na przecenie. Tubka ma 30 ml.
Ciekawa jestem na ile to mi starczy .

Dzisiaj sie nim pomalowałam po raz pierwszy. I powiem Wam, ze jest z niego bardzo zadowolona. Dość ładnie kryje, trzyma się długo i nie spływa

Produkt dobry W porównaniu do poprzednich moich podkładów , dzięki temu cera wygląda naturalnie.

2. Puder.




W moim przypadku pyłkowy i transparentny.
Nie wiedziałam jaki kolor wybrać, zebym nie wyglądała jak " plasik" i nie byłą zbyt pomarańczowa, więc wzięłam transparentny , który dostosowywuje się do każdego koloru skóry ^-^

I powiem Wam, że też mi się spodobał.
Puder kupiłam, abym się za bardzo " nie świeciła".
Nie którzy uważają, ze jest to oznaką zdrowości skóry i młodości, jednak mi się to nie podoba

Dopiero uczę się go uzywać, ponieważ jest to dla mnie nowość !
Wcześniej owszem miałam puder , ale prasowany. A pozatym mam też nowy pędzelek.

Mimo wszystko cera wygląda ładnie. *-* Dobrze pokryta. ^-^

3. Próbki .






Próbki kremów i perfum
Perfumy bardzo ładneee!
Co do kremów nie próbowałam jeszcze żadnego .

Opłacało się. Jedna próbka 10 gr. Więc wzięłam 10 próbek perfum i 10 próbek kremów.

W porównaniu z ceną próbki perfum w Avon'ie - która kosztuje 1 zł za 1 szt - to naprawdę 10 gr jest korzystną ceną

4. Zestaw pędzli.




To już nie w Oriflame. Tylko w chińskim sklepie
Prawdę mówiąc potrzebowałam tylko pedzlu do pudru, ale nie było samych , więc wzięłam taki zestaw za 2,50
Jeszcze nie wiem do czego wykorzystam pozostałe, ale napewno sie przydadzą

5. Woda toaletowa / perfumowana





Koszt 3 zł Bardzo łaaadny zapach ! Taki w moim stylu. Słodki, owocowy taki lekki I chyba w sumie długo się utrzymują


Ogółem chciałabym Wam polecić firmę Oriflame Bardzo dobre kosmetyki z wykorzystaniem naturalnych skłądników

* Czy wiedziałaś, że makijaż zmywa się od dołu go góry ?
Tylko kremu i podkłady nakłądamy od góry do dołu,a demakijażu dokonujemy w przeciwnym kierunku , aby zapobiec zmarszczkom


PS : W FIRMIE ORIFLAME MOŻNA ZWRÓCIĆ KOSMETYKI JEŚLI NAM SIĘ NIE SPODOBAJĄ , ZANIM WYKORZYSTAMY 1/3 PRODUKTU.
  • awatar Mi ki <3: Pędzle wyglądają jak profesjonalne;) po podkładzie widzę że masz bardzo porcelanowy odcień skóry;)
  • awatar it's not pleasant to ear: ciekawe informacje. ta o demakijażu mnie wręcz zaskoczyła ;o dzięki głos ;)
  • awatar Millscape: Bardzo ciekawy wpis, chociaż ja i tak się jeszcze nie maluję. Tym bardziej tego o demakijażu nie wiedziałam, ale zapamiętam na przyszłość. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
10 wrzesień- międzynarodowy dzień zapobiegania samobójstwom.




* Co to znaczy samobójstwo ?
Samobójstwo to pójście na łatwiznę, ucięcie wszystkich problemów, egoistyczny występek, który krzywdzi bliskich takiego człowieka. O tym oczywiście, żaden człowiek chcący się zabić nie pomyśli,


Ja oczywiście nie oceniam samobójców, bo wiem, że nikt nie postanawia zakończyć swojego życia z błahych powodów.
Samo zdecydowanie się odebrania samemu sobie największego daru jaki się ma jest wielkim wyczynem.

Nie popieram samobójców, ani ich nie potępiam.

Moim zdaniem nie powinno się robić takich rzeczy, mimo wszystkich problemów.
Co to załatwi ?

Ty umrzesz, inni pocierpią, a później zapomną.
A Ciebie już nie będzie...







Jedni mówią, że samobójcy to najwięksi tchórze.
Drudzy zaś, że trzeba mieć odwagę odebrać sobie życie..

Nie prawda . Odwagą jest zyć

Mimo przeciwności losu.

Tyle jest powodów : nieszczęśliwa miłość, śmierć ukochanej osoby, długi, kpiny, wyśmiewanie się..





Ktoś mógłby powiedzieć " fajnie się mówi osobie , która ma normalne zycie ".

Swoje też przeszłam , byłam wyśmiewana i nadal jestem.
Boli.. To zawsze boli..

Jednak, nie mogłabym tego zrobić.
Nie mogłabym odebrać sobie zycia..

Nie ukrywam - nie raz o tym myślałam, gdy byłam już na skraju wytrzymania..

Czasami myślałąm, że to najlepsza decyzja.

Ale potem stwierdziłam, ze nie można tak załatwiać problemów.

Nie mogłabym tego zrobić swojej rodzinie - nawet jeśli mi na nich nie zależy.

Kiedyś próbowałam się ciąć..

Miałam żyletkę schowaną obok łóżka.
Gdy było mi bardzo przykro zrobiłam kilka kresek na nodze..

Krew pociekłą chwilę, blizna została na dłuzej..

Czy to coś dało ?

Nie jestem w stanie powiedzieć..





Pewnego dnia zobaczyłam na ręce mojej młodszej siostry bliznę.
Gdy zapytałam się od czego ją ma , odpowiedziała, ze koleżanka ją w szkole podrapała jak się wygłupiały.
Jednak moje myśli były skierowany na jeden tor : cięła się.


Dobiła mnie tym, że później mi się do tego przyznała...






Oglądał ktoś " Salę samobójców"?

Bardzo fajny film


^^^^^^

Moim zdaniem odebranie sobie życia nie jest sposobem na rozwiązanie żadnego problemu.
Należy cenić życie
Bo otrzymaliśmy je i musimy o nie dbac

Ja wiem, ze nie zawsze jest łatwo - sama się o tym przekonałam.

Czasami mam ochotę zakończyć swój żywot, albo przeciwnie nie chcę umierac

Są i dni , gdy mogłabym rozszarpać kogoś żywcem..


Ale nie można się krzywdzić. ^-^ O tym trzeba pamiętać.

Do niedawna myślałam, że samobójstwo jest pewnym sposobem rozwiązaywania problemów. Nie jest. Jest słabością..


Ciekawi jesteście co bym odpowiedziała, gdyby ktoś zapytał : jak ?
Jak bym to chciała zrobić ?

Tabletki z alkoholem.


Ale nie zrobię tego Nie martwcie się

Zrobię wszystkim na złość : będę zyła *-*

Przyszli samobójcy - to sobie właśnie powtarzajcie.




~~~~~~~~

Bloga mam już 75 dni I już ponad 5 tys. wyświetleń :O Woow!
  • awatar Millscape: Ładnie to wszystko ujęłaś. Sala Smobójców to świetny film. Kiedy obejrzałam, to sprawdziłam recenzje na youtubie, a tam pawie same negatywne opinie, chyba przez to, że ludzie tego nie rozumieją. Opinii jakotakiej nie mam, ale chyba najbliżej jestem zdania "Samobójcy to niesamowicie odważni tchórze".
  • awatar Colorful girl ♥: Jejku jak tu jest zielono *-*
  • awatar ~What Color Is Your Life ? ♥~: Gratulacje ze udało ci sie prEjac ciężkie chwilę :* ja tez sie cielam. Ale to przeszłość.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No i zaczęła się szkoła


Nie cały pierwszy tydzień szkoły za nami, a ja już mam dosyć..
Chciałabym już mieć wakacje

Z wyprawką się jakoś szczególnie nie spieszyłam , gdyż wszystko kupowałam dzień przed rozpoczęciem roku i w dzień rozpoczęcia
Ależ po co się spieszyć ?
Mamy całe 10 miesięcy, żeby się dobrze wyposażyć ^-^


Zawsze nosiłam super napakowany plecak, w piórniku wszystko : kilka ołówków, korektor, gumkę, długopisy, długopisy kolorowe, nożyczki, klei, linijkę.. "
Wszystko co teraz moim zdaniem jest zbędne

Po co tyle tego ?

W tym roku postanowiłam zmniejszyć wyprawkę szkolną .




Plecak kupiłam za zaledwie 15 zł Moim zdaniem może być. Grunt, żeby zeszyty i książki się zmieściły.
Martwię się o to, żeby nie był zbyt dziecinny..
Aaaa , tam Olać. Najwyżej mnie obgadają .

Moim zdaniem dość fajny jest ten plecak




Oprócz plecaka i moich pięknych zeszytów mam jeszcze jeden długopis niebieski , dwa kolorowe i gumkę

Stanowczo wystarczy ^-^

I tak na razie nosze kilka zeszytów w torebce. Nauki nie ma , ani nic.

Nie ukrywam: nie jestem zadowolona z rozpoczęcia się nowego roky szkolnego.

Wstawanie przed 6 rano i wracanie do dom u około 16 wcale mi się nie usmiecha..

No, ale cóż.. Ciężki los ucznia.

I o dziwo : na lekcjach mi się nudzi.
Okej, próbuję uważać i słuchać nauczycieli, no ale to jest tak nudne..
A więc przez większą część lekcji patrzę w okno, na telefon, zegar na ścianie, albo po prostu kiwam głową, gdy naycziciel mówi- pozory słuchania ^-^

Ale ja w porównaniu do reszty klasy naprawdę słucham tych nauczycieli

Gdyby teraz były wakacje to siedziałabym nocami długo na internecie, wstawała około 11 rano, wygrzewała się do słońca czytając książki...
Ahhhh.^-^

I to co mi się w szkole nie podoba nie mogę tak po prostu na lekcji wyłożyć swojej ksiazki i jej czytać. A mam 50 twarzy Grey'a i Ciemniejszą stronę

Tak już mam - nie jestem w stanie przeczytać lektury 100 stronowej , ale Grey'a który ma ponad 600 stron przeczytam chętnie ^-^

Kolejną sprawą jest to, ze nie ma z kim rozmawiać. I tak sobie siedzimy przez 8 godzin i z nikim nie rozmawiam..
Nie żebym była nie śmiałą czy nie koleżeńska- tylko nie mam z osobami z mojej klasy tematów.

Nic na siłę, prawda ?

Nawet nie wyobrażam sobie tych 10 miesięcy .

Teraz już 3 technikum Jeszcze ten i kolejny rok.

Jakoś wytrzymam. *-*

Nie wiem co, ale muszę coś wymyślić , żeby tak się nie nudzić w tej szkole.
 

 
Igrzyska Śmierci




I książka i film były zdecydowanym hitem
O ile zaczęłąm od filmu, to nigdy nie zaprzestałam starań o zdobycie książki.

I znalazłam ją w bibliotece publicznej !

Nareszcie - pomyślałam, gdy ją wypożyczyłam .


Książka liczy 350 stron, ale jest napisana taką średnią czcionką. Czyta się ja bez trudu.
O ile ja osobiście nie lubię opisówek to ta spodobała mi się i to bardzo- nie wspominając o tym, ze praktycznie połowa lub większość książki to opisówka ( przecież autorka musiała jakoś wyrazić tę akcję ! )


Książka w żaden sposób nie może równać się z filmem.
Okej, podobała mi się ekranizacja nie ukrywam, ale nie było w niej wyjaśnionych wielu rzeczy , które ogarnęłam dopiero po przeczytaniu ksiażki. *-*

Wiedzieliście dlaczego sa organizowane Głodowe Igrzyska ?
Bo ja po obejrzeniu filmu - nie przypominam sobie tego - nie wiedziałam dlaczego i to była dla mnie dość duża zagadka.

Nie bądźcie źli , ale Wam to tutaj opisze

Dawniej wybuchł bunt mieszkańców Dystryktów przeciwko Kapitolowi, który jest stolicą państwa Panem. Stolicy udało się zgasić bunt i dla upamiętnienia Mrocznych Dni wprowadzono Głodowe Igrzyska- rozpoczynające się dożynkami - aby ludzie nie doprowadzili do kolejnego buntu.
Władze mieli na celu to, aby ludzie się bali. I byli bezbronni, co świadczyło o tym, że nie mogli nic poradzić, gdy ich dzieci były wybierana na walkę na śmierć i życie.
Dawniej istniał jeszcze 13 Dystrykt, który się nie zbuntował i został zniszczony.

Czuję, że już Wam trochę namieszałam

Ale chyba każdy zna historię Katniss Everdeen , która zgłaszając się do udziału w Igrzyskach za swoją siostrę stałą się bohaterką ^-^


Wracając do tematu.
W filmie nie dość, że są odstępstwa i różnice w poszczególnych elementach to też jest mało wyjaśnień

Moim zdaniem najlepiej jest przezcytać ksiazkę, a później iść na ekraznizację do kina.

W tym momencie moim sposobem obejrzeć film, a następnie przeczytać książkę

Wtedy będziecie mieli wszystko wyjaśnione oraz zobaczycie na własne oczy morderczą walkę o przeżycie


Książka mega mi się podobała i jest warta polecenia Z uwaga ją czytałam i zaciekawieniem, mimo że widziałam już film ^-^

Zresztą zaraz biorę się do ponownego obejrzenia filmu, aby zobaczyć to jeszcze raz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Lubicie chodzić do dentysty ?
Nie macie z tym problemu, a moze panicznie się boicie?




Akurat ja mam lęk przed dentystami.
Fobia sięga dzieciństwa , gdy w wieku 6 lat w święta bożego narodzenia podeszła mi ropa pod zęba .
Oj bolało , i to jak.
Wtedy cierpiałam kilka dni pijąc szałwię i zażywając leki przeciw bólowe.
Innego wyboru nie miałam.
Były święta...

Ale i one w końcu się skończyły. Jednak znaleźć czynnego dentystę było nie lada wyzwaniem. Jeździliśmy od jednego gabinetu do drugiego , aż w końcu znaleźliśmy czynnego.

Dość gruba kobieta z okularami.
Od razu nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia.
Bałam się jej. Od samego poczatku jej nie polubiłam. Była nie sympatyczna.
Po oględzinach mojego zęba stwierdziła, że trzeba go wyrwać.
Nie miałam nic do powiedzenia.
Liczyłam, że da mi jakiś zastrzyk - cokolwiek przeciwbólowego -zawiodłam się.
Nawet nie spuściła z niego ropy.
Od razu wzięła się za rwanie, a ból był okropny.
Noi po moim mleczaku...

Przez tę kobietę miałam wieloletnią fobię z której wyleczyłam się dopiero niedawno.
Od tamtego zdarzenia każda wizyta u dentysty oznaczała strach i płacz, oraz walkę przed drzwiami do gabinetu.

Kiedyś gdy pojechaliśmy do dentysty, aby wyrwać mi mleczaka, szybko go wyrwałam w toalecie u dentysty.

Teraz jestem w miarę opanowana, chodź serce wali mi jak młot.
Moje żeby też nie ułatwiają mi zadania bo należą do tych dość często się psujących.
Man już 8 plomb !!!!
O niektóre się nadają do wymiany.
Aktualnie mam jedno puste miejsce w szczęce , bo stałym zębie który został wyrwany.
Dentystka myślała, że to mleczak. Był to stały ząb rosnący w miejscu ,gdzie wczesniej był ten z ropą.

Fobia przezwyciężona w miarę, a na kontrolę staram się przychodzić regularnie.

O dziwo, dość dużo ludzi boi się dentystów.
Wcale się nie dziwię.
Nikt nie lubi bólu , a zęby są tak dobrze unerwione..
Ja zawsze biorę zastrzyk. Bez znieczulenia nie dam rady.
Współczuję osobom, które mają leczenie kanałowe..
Ciarki mnie przechodzą na samą myśl.





Grunt, to pamiętać o częstym myciu posiłków, ograniczeniu słodyczy.
Pamiętajcie!
30 minut przed myciem zębów nie wolno jest owoców. Tak mi dentystka powiedziała.
To chyba rozpuszcza szkliwo.

 

 
Dzisiaj jest dzień bloga. Dlatego krótkie podsumowanie bloga i wyjaśnienia co do jego istnienia.







Ponad 4 tysiące wyświetleń w ciągu ( już ponad ) 2 miesięcy.
Jestem taka zadowolona.
Wiem, że nie dodaje tutaj postów codziennie, a nawet niekiedy mam postoje kilku dniowe.
Wybaczie mi kochani. Ja po prostu nie potrafię pisać, gdy nie mam weny.
Trzymam się kluczowo zasady, aby pisać o tym co się czuje.
Wpis ma być szczery, prawdziwy, tak od serca, a nie jakaś bezsensowna gadanina na byle jakie tematy.
Moje wpisy są różne.
Recenzje książek, filmów, opinię, wspomnienia, coś o modzie jest , o zdrowiu ,muzyka , sport i inne.
Mi takie prowadzenie bloga pasuje.
Piszę o czym mi się podoba i co najlepsze - nic nie jest mi narzucone.
Typowe blogi o jednolitej tematyce - oszwem doceniam je i to bardzo - nie są dla mnie.
Ciężko było by mi pisać np.: o samej modzie.
Ja piszę o tym co dzieje się w moim życiu i co czuję.

Blog nie jest pamiętnikiem. Jest bardziej historią pisaną przezemnie. Założony , ponieważ chciałam się wypowiadać na różne tematy . Mam swoje zdanie i przynajmniej tutaj mogę je wyrażać.

Cieszę się , że ktoś to w ogóle czyta.
Z początku myślałam, że ten blog będzie nie wypałem , że takich wypocin nikt nie czyta.
Myliłam się i to bardzo.
Osobiście uważam, że mój blog jest fajny i mądry. Można się z niego wiele dowiedzieć.
Nie tyle o mnie, co bardziej o życiu.

Komentarze i wyświetlenia bardzo mnie motywują. Pisanie na blogu jest nie tylko moim hobby, ale i częścią codzienności.
Jestem szczęśliwa widząc nowe komentarze i zwiększającą się liczbę wyświetleń.

Każdy komentarz czytam, gdyż Wasze zdanie i historie również mnie interesują.

Wszystkim obserwatorom i osobom , którzy mają mnie jako swoich znajomych - dziękuję bardzo.

Nie ukrywam, że nie często odwiedzam blogi innych użytkowników i rzadko komentuje. Przeważnie wchodze do osób znajomych lub na blogi , które szczególnie wpadną mi w oko.

Dziękuje kochani jeszcze raz bardzo.
Oby kolejne 4 tysiące wyświetleń przyszło równie szybko, a ja postaram się znaleźć więcej czasu na wpisy.

Teraz będzie ciężej z powodu rozpoczęcia szkoły, ale mam nadzieję , że jakoś to wszystko połączę.

Czasami mam w głowie fajny wpis i chce go dodać, a okazuje się , że komputer jest zajęty. Albo starsza siostra uczy się na egzamin na prawo jazdy , albo młodsza z chłopakiem oglądają filmy.
Kończy się tak, że wena mi ucieka.





Pozdrawiam Oliwkę, Klaudię oraz Rainbow ,które szczególnie zapadły mi w pamięć.

Bajka 123 dziękuje za śliczny wygląd bloga.
  • awatar ~What Color Is Your Life ? ♥~: Kochana gratulację, za aż tyle odwiedzin :* Twój blog jest na prawdę świetny! Wpisy są ciekawe, i właśnie super, że każdy jest inny ! :) Bardzo się, cieszę, że wpadłam ci w pamięć :D Również, cię pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Umiecie piec ?
Ja tak trochę, ale sprawia mi to ogromną przyjemność
Wszystko co słodkie to dobre ! ^-^





Ostatnio razem z siostrą miałyśmy ochotę na słodkie, więc postanowiłyśmy upiec jakieś ciasto

Uwielbiam bułki drożdżowe z kruszonką z Biedronki ! Mniami

No więc, takie ciasto postanowiłyśmy przyrządzić

Bułka :
6 szkl. mąki pszennej(ja użyłam tortowej)
4 jajka
5 dag drożdży (świeże)- akurat my nie miałysmy normalnych drożdży , więc użyłyśmy drożdży instant
1/2 szkl. cukru
szczypta soli
1/2 szkl. oleju
1/2 l mleka (letnie)

Kruszonka:
2 łyżki mąki
2 łyżki cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego
5 dag masła

1. bułka drożdżowa 1 - krok 1
Mąką przesiewamy do miski,z drożdży,łyżeczki cukru,2 łyżek mąki i odrobiny letniego mleka robimy rozczyn i odstawiamy do wyrośnięcia.Do mąki dodajemy mleko,jajka (odrobinę zostawiamy do posmarowania bułki),wyrośnięte drożdże,olej sól,cukier.
2. ciasto drożdżowe - krok 2
Mieszamy wszystko drewnianą łyżką,aż się połączy.
3. wyrośnięte ciasto drożdżowe - krok 3
Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na pół godziny. Potem znowu mieszamy i odstawiamy na kolejne pół godziny. Po upływie tego czasu jeszcze raz mieszamy i wykładamy na blaszki.
4. ciasto drożdżowe w blaszkach - krok 4
Z tej ilości ciasta wychodzi 2 duże keksówki 35x10 Po wyłożeniu ciasto zostawiamy, aby wyrosło. Przed włożeniem do piekarnika smarujemy jajkiem i posypujemy kruszonką. Składniki kruszonki rozgniatamy w rękach ,ta ilość wystarcza na posypanie całego ciasta.
5. gotowe bułeczki - krok 5
Pieczemy w piekarniku w temp. 175-180 *C ok.35-40 minut. Czas pieczenia i temperatura zależą od piekarnika.Bułka jest gotowa gdy stukniemy w dno i słyszymy głuchy odgłos. Po wyjęciu bułki studzimy na kratce.

Bardzo łatwe w wykonaniu, a jakie pyszne ! Ja z siostrą robiłyśmy właśnie na 2 sztuki, które w moim domu były ze 2 no może 3 dni




Co mnie zdziwiło najbardziej, ciasto nie smakowało jak drożdżowe ! Było takie miękkie , puszyste i smaczne

Przepis godny wykonania i warty polecenia ! ^-^

Bułka drożdżowa jest dobrym pomysłem na śniadanie, kolację lub podwieczorek
  • awatar NataliiMania: O tak,wszystko co słodkie to dobre :D Ja nie jestem może za dobra w pieczeniu :P Jedyne co umiem,to babeczki z opakowania,haaha :D Miłego dnia !
  • awatar Liilkaa: Kocham piec <3 Szczególnie muffinki :3 Swoje wypieki zawsze smakują lepiej. Na pewno wypróbuję przepis, bo wygląda świetnie. Obserwuję i zapraszam częściej. Miłej niedzieli! :*
  • awatar Klaudia blog: Fajny przepis. Na pewno wypróbuję
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Lubicie chodzić do kina ?

Polecam nowości kinowe , które oglądałam w Cinema City przed wczoraj




1. Sausage Party ( + 16 - chociaż ja opchnęłam kuzynkę, która ma 14 lat )

Kiełbasa wyrusza w podróż, aby dowiedzieć się prawdy o swoim pochodzeniu.


Jednak nic nie oddaje treści filmu tak jak zwiastun


Na tą bajkę dla dorosłych bo tak to się nazywa, wpadłam przez przypadek, gdy na yt jakiś youtuber oceniał nowości kinowe i mówił, że na to się wybiera

Sam zwiastun mnie zainteresował i postanowiłam namówić siostry i kuzynki, abyśmy obejrzały ten film

I tak zrobiłyśmy ^-^

Mimo, ze jest z napisami ja tam nadążałam i oglądało się naprawdę fajnie.

Sama młodzież na sali na tym była

Takie teksty tam leciały, a ja z siostrą ciągle się śmiałyśmy





Fajny i warty obejrzenia
Dobry pomysł na randkę ! Lub wypad z przyjaciółmi

2. Epoka lodowcowa mocne uderzenie w 3D

Epoka lodowcowa jak to epoka Wiewiór powoduje kolejne zniszczenia, którym Maniek ze swoją "bandą " muszą zapobiec




I nie nie jesteśmy za stare na bajki Mimo, że na sali były przeważnie dzieciaki..

Ten film animowany wybrałyśmy ze względu na efekt 3D

Ale no powiem Wam, ze dość fajne

Ale sausage party podobało mi się bardziej ^-^ Dla mnie numer 1 Dostaje 10/10 ,a epoka 8/10

Al;e rodzinnie warto na Epokę iść Fajna część

Mimo, ze ja za takimi bajkami nie przepadam .



Ogółem recenzuję Wam tylko dwa filmy, bo tylko na nich byłam
Warto zebrać grupkę znajomych i wybrac się do kina na dwa filmy tak jak my *-*

I jeśli idziecie to polecam te ! ^-^
  • awatar *Mordka*: Ja Epoki Lodowcowej jeszcze Nie oglądałam. Może kiedyś, bo akurat oglądałam pozostałe części <3 A o Sausage Party pierwszy raz słyszę, choć i tak pewnie nie obejrze (bo przecież nie wpuszczą 13-latki xD)
  • awatar Muzyka.. Świat... Życie: Akurat nie byłam na tych filmach, ale za to na Barbie z o wiele młodszą kuzynką :D Polecam! :') W najbliższym kinie niestety nie puszczają wszystkich filmów :/
  • awatar NataliiMania: Byłam na Epoce Lodowcowej w lipcu z cioteczną siostrą i bawiłyśmy się świetnie Ku naszemu zaskoczeniu na tym seansie nie było pełnej sali małych dzieci :o :D Pozdrawiam ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Lubicie świat fantasty w książkach ?
A więc ten wpis jest dla Was



Urodzona bogini cz. 1 i 2 to kolejne części z serii P.C.CAST i kontynuacja losów bohaterek

Nie czytałam poprzednich książek, ale po przeczytaniu pierwszej części ogarnęłam sytuacje
A 2 część to wręcz przyjemność




Poznajcie Morrigan Parker, która przez całe swoje dotychczasowe życie uważała, że jej matką była (dobrze nam znana) Shannon. Jaka jest Morrigan? Lekko zwariowana, żywiołowa, kochająca przyrodę, lekko wyobcowana i czująca, że nie wszystko jej z nią w porządku. Morgi kocha naturę, ponad wszystko uwielbia ziemię i konie. Jest zwykłą nastolatką, która ukończyła szkołę średnią i wybiera się na studia. Z pozoru jest zwykła, lecz nie jest to prawdą. Wychowywana przez dziadków, w wieku dziewiętnastu lat dowiaduje się, że jest córką Rhiannon (która na początku książki lekko zaskakuje swoją przemianą).

Ja - do około 100 strony - miałam lekki nie ogar czytając 1 część, a potem ją ogarnęłam Moja siostra natomiast szybko załapała o co chodzi





Morrigan pełna wzburzenia powraca do jaskini, w której była razem z przyjaciółkami i w której poznała Kyle'a (przystojnego przewodnika). Jednak to nie on ciągnie ją do tego miejsca. Dziewczyna wraca do jaskini, bo to tam poczuła niezwykłą moc i magiczną więź z kamieniami, która zaczynały świecić pod jej dotykiem (w sumie nie ma się co dziwić, iż tam wróciła). Ponownie doświadcza tego zjawiska i ponownie słyszy, iż jest Nosicielką Światła (tak Morrigan słyszy różnie głosy). Kolejny raz widzi również Kyle'a i dochodzi pomiędzy nimi do całuśnego zbliżenia. Wtedy też przybywają dziadkowie dziewczyny i jaskinia zaczyna się zawalać.


Mnie trochę końcówka zaskoczyła ^-^
Ale bardzo polecam tę książkę ! Audiobooki na internecie są już od 6-7 złotych

W moim przypadku biblioteka miejska bardzo się przydała


~Podsumowywując.
Urodzona bogini to historia Morrigan, która przeplata się w wtrąceniami samej Shannon. Dzięki temu mamy pełny obraz tego co dzieje się również w Partholonie, a dzieje się niezwykle dużo (tu przyznaje, że lekko tęskniło mi się z humorem Shannon). W pierwszej części wszystko, oprócz wtrąceń z Shannon, dzieje się w Oklahomie, natomiast już druga część to Sidetha i próby zaaklimatyzowania się tam Morrigan, która witana jest tam, jako potężna i niezwykła Nosicielka Światła. I to właśnie w Sidecie Morgi narażona jest na wielkie niebezpieczeństwo, gdyż siły ciemności powróciły i tak łatwo już nie odpuszczą. Tym bardziej, iż Morrigan ma w sobie cząstkę Rhiannon.



Ksiązka warta polecenia i mi się bardzo spodobała i zagościła w moim sercu
 

 
Komedie
Kto z nas nie lubi się trochę pośmiać ?
Tak dla zdrowia i poprawy humoru




Chciałabym Wam polecić komedię, którą oglądałam już 2 raz A ostatnio dzisiejszej nocy


Komedia dla młodzieży o zabarwieniu erotycznym
Ale naprawdę można się uśmiać

Mi było ciężko powstrzymać się od śmiechu , a robiłam to tylko dlatego, żeby nie obudzić siostry i mamy




Brandy kończy szkołę średnią. Przed wyjazdem na studia chce nabrać doświadczenia seksualnego. W związku z tym układa listę "do zrobienia", na której znajdują się wszystkie szalone czynności, których wcześniej nie zrealizowała.

Brzmi ciekawie i śmiesznie ?
Owszem takie jest i bardzo

W pewnych momentach w mojej głowie pojawiała się myśl : " no ja po prostu w to nie wierze "

Dla zainteresowanych umieszczam linka do filmu :
http://www.cda.pl/video/19470997

A dla nie zdecydowanych wyżej jest umieszczony zwiastun z napisami

Miłego seansu ^-^
Pamiętajcie! Śmiech to zdrowie

Polecam przez duże P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Muzyka

Dla mnie część życia, która zawsze mi towarzyszy


Codziennie , gdy wstaje pierwsze co robię to włączam radio w kuchni
Mimo, że po domu już krząta się babcia, mama i moje siostry ja muszę słyszeć jakieś piosenki, wiadomości.
Musze mieć kontakt ze światem zewnętrznym.

Uwielbiam jak w szkole w radio węźle puszczają nam piosenki. Od razu czas mija tak jakoś weselej, co dało się odczuć w czerwcu, gdy piosenki były takie lekkie i radosne - zwiastujące nam wakacje ^-^
Od razu milej było w szkole.




Czasami, gdy lekcja jest nudna słucham piosenek. Także w drodze powrotnej do domu.
I gdy wchodze do domu to pierwsze co robię włączam radio

To jest już taki nałóg.

Nawet , gdy czytam książki włączam radio lub telewizor. Nie chcę, zeby mi nikt przeszkadzał. Gdy ludzie rozmawiają a ja czytam książki to nie mogę się skupić. Dziwne, bo gdy słysze radio i telewizor to nie ma żadnego problemu


Muzyka pomaga
Nie raz odstresowywałam się za pomocą piosenek, lub poprawiałam sobie nastrój lub przeciwnie - dobijałam jeszcze bardziej..




Kocham muzykę Ciągle sobie coś nucę.

Czasami na ogniskach , lub gdy wracamy do domu z siostrami i kuzynkami śpiewamy piosenki *-*

Nie którzy mi się dziwią, ze słucham takie " gówno".
No, ale kurde każdy ma inny gust

Nie przepadam za disco polo jak cała moja rodzina..


Ogółem eksperymentuje z muzyką ^-^
Mam ulubione piosenki do których powracam, ale gdy tylko mam okazję słucham muzyki


Dziwne, ale w sercu robi się jakoś weselej ,a człowiek staje się pogodny

Czasami, gdy pisałam opowiadania inspirowałam się piosenkami, ale za bardzo mnie ponosiło - czasami za dużo cytowałam

" Muzyka zabiera nas tam gdzie słowa nie mogą "

" Czasami muzyka jest wszystkim czego potrzebujesz, żeby poczuć się lepiej "
  • awatar May the Force be with you!: Nie wyobrażam sobie dnia bez muzyki. Super wpis. :D Pozdrawiam. :)
  • awatar ARIADNA32: Muzyka zawsze gra w mej duszy
  • awatar RainbowxD: Bardzo mądre te cytaty ;). Ja również kocham muzykę i nie potrafię wyobrazić sobie życia bez niej. Pomaga mi się zrelaksować oraz zapomnieć o tej szarej, nudnej codzienności. Zawsze, gdy mam gorszy dzień, wystarczy, że założę słuchawki na uszy, odtworzę kilka nutek z mojej playlisty, a od razu czuję się lepiej :). Też nie przepadam za disco polo, ten gatunek muzyki jakoś do mnie nie przemawia :P.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

#33

Piękne nogi są atutem każdej kobiety.
Długie, szczupłe i jeszcze w szpilkach..
Ślinka cieknie każdemu facetowi. *-*




Każdy ma swoje wady i zalety.
Dla większości kobiet nogi są zaletą, dla mnie jednak wadą..

Borykam się z takim problemem, że moje nogi są krzywe
I to bardzo..
Od dołu do góry, co nie wygląda zbyt dobrze.

Mam tak juz od dzieciństwa, ale nie pamiętam czy się po prostu taka urodziłam, czy to efekt braku witamin podczas rozwoju, gdy kości się kształtowały.

I od zawsze pamiętam,że miałam z tym problem.
Gdyby ktoś kilka miesięcy temu zapytał mnie kiedy ostatnio założyłam sukienkę czy spódniczkę to odpowiedziała bym, że w podstawówce.
Wtedy wszystkie dziewczyny chodziły w spódniczkach i sukienkach- ja również - i jakoś wielkiego problemu z tym nie było.




Problem pojawił się , gdy poszłam do gimnazjum.
Na rozpoczęcie roku szkolnego założyłam spódniczkę w której nie czułam się komfortowo i miałam wrażenie , że wszyscy na mnie patrzą dziwnie i się śmieją.

A później dziewczyny z klas równoległych zaczęły mi dokuczać , że mam krzywe nogi i tak było przez całe gimnazjum..

Unikałam spódniczek, sukienek - wyjście w nich gdzie kolwiek było dla mnie nie do pomyślenia. No bo jak ?
Z takimi nogami ?!

Spodenki, leginsy i rurki też poszły w odstawkę..

I jakoś ciężko mi było mówić o swoim defekcie, gdy ktoś zapytał dlaczego nie chodzę w spódniczkach czy sukienkach.

To był koszmar
Wszystkie dziewczyny pięknie wystrojone na apele w szkole , a ja jako jedyna dziewczyna w spodniach.

Okropne uczucie..

Wiecie co we mnie zagnieździło przekonanie, że moje krzywe nogi sa ogromnym defektem ?
Gdy byłam mała ii poszłam do kościoła właśnie w spódniczce to siostra mojej koleżanki zaczęła się ze mnie śmiać i dokuczać mi z powodu mojej wady.

I uwierzcie mi, że taka jedna idiotka , te jej słowa mogły zapędzić mnie w taki kompleks..
Już nawet zamęczałam się, że do ślubu to tylko w długiej sukience pójde, a chyba na żadne wesele nigdy nie pójde, bo jak z takimi nogami

Ludzie są okrutni.

W nowej szkole - w technikum do którego chodzę - również chodziłam w spodniach.
Ale pod koniec roku szkolnego się przełamałam i założyłam do kościoła spódniczkę.
Później chodziłam w niej coraz częściej, aż w końcu.. Poszłam na tegoroczne zakończenie roku szkolnego w spódnicy ^-^

A upał był nieziemski! Mimo wszystko byłam z siebie zadowolona i czułam się dobrze z odsłoniętymi nogami.

I tak jest nadal. Przy każdej okazji ubieram spódniczkę

Bo ją uwielbiam po prostu !

Stwierdziłam, ze mam gdzieś ludzi i ich zdanie ^-^ Oni zawsze będą gadać.
Najważniejsze, żeby być sobą I być szczęśliwym
Taka się urodziłam, taka jestem i taka pozostanę

Mimo tego, ze nie wyglądam jak inne dziewczyny to uwielbiam spódniczki i sukienki *-*
I dobrze się w tym czuje ^-^

Ciężko słuchać krytykę innych, nawet własnej rodziny. A ja takie przypadki miałam , gdy mama patrzyła na mnie i mówiłą " Ale Ty masz dziecko krzywe te nogi".

Wiem mamusiu, ale nic na to nie poradzę Taka jestem i musze siebie zaakceptować
  • awatar ♥Szkielet♥: Każdy ma jakieś wady, nie ma osoby która by ich nie miała. Szkoda ,że osoby które się z Ciebie śmiały, nie spojrzały na swoje wady. Bardzo dobrze ,że przekonałaś się do sukienek i spódniczek :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Glass jar, czyli słoik z uchwytem, ze słomką i z ozdobioną pokrywką






Widziałam na Instagramie pełno zdjęć i filmików , na których przygotowano różne napoje i odżywcze smoothie w glass jarach

Zainteresowało mnie to i myślałam nad kupnem takiego.
I tak się zdarzyło, ze gdy byłam na zakupach to zobaczyłam słoik z uchwytem po 5 zł za sztukę i postanowiłam oto takie cudeńko kupić




Pierwszym zakupionym przeze mnie był ten różowy Ale miałam go może ze dwa dni .

Ja- bardzo inteligentna i nie słuchająca ostrzeżeń mamy i babci - wlałam do słoika gorącą wodę, bo chciałam zaparzyć sobie zieloną herbatę..
W rezultacie słoik pękł od dołu do góry i woda zaczęła się z niego przelewać.

W takim razie musiałam iść do sklepu i kupić nowy ^-^




Tym razem niebieski

Glass jar mi się bardzo przydaje. Najczęściej piję w nim smoothie np: zmiksowany arbuz; zmiksowana truskawka- banan- brzoskwinia; zmiksowany banan z brzoskwinią, lub po prostu herbatę, zioła czy kawę mrożoną

Dlaczego jest taki fajny?
* bo ma uchwyt
* jest pojemny
* ma słomkę
* jest ładny ^-^

Akurat w moim przypadku glass jara brałam nawet , gdy szłam do lasu zbierać borówki *-*

W piwnicy leży tam gdzieś głęboko ten stary, ale jeszcze go nie wykorzystałam.
Myślałam o zrobieniu z niego jakiejś ozdoby do pokoju





Podsumowywując, glass jar jest przydatny i polecam jego zakup
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bajki ^-^
Bardzo dobra część każdego dzieciństwa do której wraca się w teraźniejszości




Kolorowe postacie, istoty magiczne, piękne księżniczki i szczęśliwe rodziny
Na bajkach wychowywały się pokolenia dzieci, i sama ostatnio byłam zdziwiona, gdy mama mi powiedziała , że na " jedynce " nie ma już wieczorynki

Dla mnie wieczorynka w dzieciństwie była najważniejszą częścią dnia. Po za tymi 30 minutami wieczorem praktycznie w ogóle się nie oglądało telewizji .

Pamiętam jak mam wołała nas do domu na wieczorynkę i wtedy zawsze jadłyśmy kolację i pijąc kakao i jedząc tosty oglądałyśmy Tabalugę




Najlepszymi bajkami były Gumisie, Muminki, Tabaluga - rzecz oczywista! . Miś Uszatek, Bolek i Lolek, Smerfy. Uwielbiałam też oglądać baśnie ^-^

Wtedy bajki dla dzieci były zupełnie inne. A teraz ?
Co chodzi na Disney Channel?

Jak mój kuzyn to włączył kiedyś to nie mogłam tego oglądać.
I nie chodzi o to, że wyrosłam z bajek, bo sama często je oglądam.
To po prostu jest głupie.

Seriale o nastoletniej agentce , czarach czy innych głupotach..
Ehh.. Nie tego się powinno uczyć dzieci.

Dzieciom powinno się wpajać zasady pewne poprzez bajki i łatwy ich przekaz

Nie chcę tego powiedzieć, ani źle zabrzmieć : dzieci robią się po prostu głupie. Głupieją od telewizji.

Patrzą całymi godzinami w ekran, a potem się zmieniają.
To zjawisko powinno dać osobom dorosłym do myślenia i zabrać dziecku pilot i wysłąć go na dwór.




Bajki Disney'a ? Lubię
Zaplątani, Kraina Lodu..

Ale pewnej rzeczy dowiedziałam się w ostatnim czasie.
I to mnie bardzo zdziwiło.
I gdy to puściłam kuzynce też nie mogła w to uwierzyć ...
"

Polecam obejrzeć do końca. Filmik jest w języku angielskim , ale jak ja oglądałam to automatycznie miałam napisy. Chyba, ze wy nie macie to włączcie sobie w ustawieniach.

Streszczę to krótko.
Oglądając bajki Dinsey'a w dzieciństwie nie zauważyliśmy nic dziwnego, ale zdarzało się, że nasi rodzice się śmiali oglądając razem z nami, a my nie wiedzieliśmy z czego.
A więc chodzi o satanistyczne i seksualne podprogowe przekazy.

Nie wiecie o co chodzi ?
Polecam filmik powyżej

Zakładam, ze też będziecie zdziwieni tym co odkryjecie..

Pamiętajmy, że to oglądają dzieci.



Wiedzieliście, że w bajkach są różne podteksty ? O.o.
Każdy z dzieciństwa chyba pamięta słynny cytat z Tabalugi : " Jakubie zrób mi loda ".

Jednak nie wszystko należy brać na serio.
Sama z kuzynkom się o tym przekonałyśmy.
Najbardziej zdziwił nas tekst " Jestem suką " i to co się następnie stało w filmiku powyżej.

No tego to się nie spodziewałyśmy i śmiałyśmy się dość długo ^-^


Obejrzyjcie oba, a zdanie o bajkach będzie mieli wyrobione.
Z zupełnie innej perspektywy niż dzieci.
A my się dziwiliśmy jak czasami rodzice wyłączali nam telewizory podczas oglądania bajek
  • awatar foxy_girl_171: Świetny wpis :) Ja też nie tak dawno usłyszałam o podprogowych przekazach w bajkach Disneya i nie do końca wierzyłam że takowe istnieją ,ale jak obejrzałam ten film powyżej to nieźle się zdziwiłam.
  • awatar NataliiMania: Tabaluga <3 Do dziś mam w półce na dvd całą stertę płyt z odcinkami,które dostawałam od babci :) Pamiętam tosty z serem,szynką i do tego kakao i kocyk :) Ja zawsze oglądałam dobranocki w piżamie,potem mama mnie kąpała w misce i lulu do łóżka... :) Jeśli chodzi o te podteksty,słyszałam o nich i oglądałam pierwszy filmik jaki podesłałaś gdzieś na początku lipca. Szczerze,teraz żałuje,że oglądałam filmiki tego typu... Teraz już nigdy nie będę oglądać moich ulubionych bajek tak jak kiedyś... :D Pozdrawiam !
  • awatar taste_the_bitterness: To niesamowite Jaj wcześniej mogłam tego nie zauważyć
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dom *-*
Dla każdego z nas jest schronieniem od świata codziennego, miejscem odpoczynku i regeneracji oraz miejscem rodzinnych spotkań. .




Miasto czy wieś ?
Oto odwieczne pytanie.
Dom rodzinny czy blok ?

Jeśli chodzi o mnie to od dnia narodzin mieszkam w tym samym miejscu. W małej wiosce położonej ok. 40 min drogi samochodem od Krakowa.

Z rodzinnych opowieści wiem, że od najmłodszych lat ekscytowałam się zyciem na wsi. Mówiłam, że tutaj postawię swój rodzinny dom i nawet podobno dziadek powiedział, że sad jest dla mnie, żebym mogła tam zbudować wymarzony dom.




Dom położony w wygodnej lokalizacji. Ulica biegnie przed i za domem. Z każdej strony las. Niedaleko rzeka..
Miejsce idealne dla zabawy małej dziewczynki.
Jednak, gdy się dorasta przestaje już być tak kolorowo.

Nie ma gdzie wyjść. Żadnych atrakcji. Żadnych kin, galerii, basenów, parków. Po prostu nic..

Ciężko mi to przyznać, że ciągnie mnie do miasta.
Jeden chłopak w Zakopanem powiedział do nas " dziewczyny wy jesteście zbyt fajne, wy się marnujecie na tych wsiach ", a gdy opowiedziałyśmy mu, ze u nas nie ma żadnych atrakcji to skomentował to krótko " chyba wy jesteście jedynymi atrakcjami ".
Rozbawiło nas to, ale i utwierdziło w ponurej rzeczywistości
Życie na wsi nie jest dla mnie i jak też się dowiedziałam nie dla Eli ( mojej kuzynki ).

Ja chcę do miasta !





Oczywiste jest to, że w domu rodzinnym na wsi jest więcej miejsca. U nas dom ma dwa piętra i parter oraz dwa balkony. Jest duży jednak źle zagospodarowany. Na parterze jest kuchnia , łazienka i pokój w którym śpi moja babcia i siostra. Na 1 piętrze jest pokój mojej siostry, pokój dla gości ( do którego zamierzam się przenieść ) i mój pokój , który musze dzielić z mamą
2 piętro to raczej poddasze bo jest tam tylko strych. Miały tam też być pokoje, ale nie było pieniędzy na remont i nikomu się nie chciało z tym robić.


Na wsi panuje cisza i spokój.. Powietrze i rzeki sa czyściejsze. No, ale ludzie.. Co tutaj jest do roboty ?


Co innego w mieście
Oczywiście mieszkanie w boku jest droższe i trzeba się martwić o dodatkowe opłaty , których nie ma na wsi.
Mimo to życie w mieście mi odpowiada

Zamierzam się wyprowadzić gdy tylko skończę szkołę, pójdę do pracy i zarobię na wyprowadzkę

A po za tym mam już dość mojej rodziny. Z nimi się nie da żyć na codzień.

Bez nich jestem spokojniejsza i normalniejsza
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Makijaż
Dla każdej kobiety jest czymś innym : ukryciem niedoskonałości, podkreśleniem piękna lub dodaniem pewności siebie m


http://b1.pinger.pl/0f2b7f346167c4d92a6cc3c58cb7fd3e/makijaz-dla-cery-tradzikowej-jak-.jpg


Osobiście maluję się już od końca 3 klasy gimnazjum.
Zawsze mam podkrążone oczy i wtedy właśnie spróbowałam pomalować się po raz pierwszy. Efekt mnie zadowolił , dlatego zaczęłam używać makijażu na co dzień.

Puder w kremie dobrze krył podkowy pod oczami i lekkie niedoskonałości, ponieważ jakichś większych problemów ze skórą nie miałam.
Później kupiłam podkład, no to spróbowałam też użyć tuszu do rzęs, pomalowałam brwi kredką do oczu i użyłam różowej szminki.

Taki oto był mój codzienny wygląd aż do dnia dzisiejszego.

Dzisiaj byłam z mamą u dermatologa..
Lekarka powiedziała mi, że NIE WOLNO mi się malować, ponieważ to nasila trądzik- którego nie miałam zanim zaczęłam się malować.
Tak wiem, spieprzyłam sprawę i mam problem na własne życzenie
No, ale skąd mogłam wtedy wiedzieć ...?

Po za tym, mam unikać słodyczy i cukru oraz tłustych potraw. Fajnie, prawda ?

Przepisała mi kilka lekarstw do stosowania zewnętrznego i mam się pojawić do kontroli 23.12

Najgorsze jest dla mnie to, że mam się nie malować.

No, ale jak to tak?




Makijaż dodaje mi pewności siebie i lepiej się czuję sama ze sobą
Nie wiem, ale tak to czuję.

Teraz nie mogę się malować i napewno nie będę tego robiła do końca wakacji , a otem jak pójdę to szkoły to muszę, po prostu muszę..

Mam nadzieję, że to leczenie coś pomoże i będzie tego trądziku mniej.
 

 
Jadacie zdrowo ?
McDonald najbardziej rozpoznawalna marka na świecie.


Dzieci już od najmłodszych lat są uczone jeść w fast foodach.
Szybki rodzinny posiłęk w " maku " zamiast rodzinnego obiadu ?
Okej, ale tylko co jakiś czas. To jestem w stanie zrozumieć, bo raz na jakiś czas też jadam w McDonaldzie, no ale bez przesady.

W sumie nie dziwię się ludziom.
W tych czasach społeczeństwo jest zabiegane, zawsze czymś zajęte i cięzko znaleźć czas na gotowanie.
Dzieci są już przez rodziców uczone jeść nie zdrowo w takich miejscach , bo przecież sieciówki oferują takie atrakcyjne oferty jak np. : zestawy Happy Meal z zabawką - no i oczywiście ze zdrowym jabłkiem




Skoro kanapka w "maku " kosztuje 3,50 zł , a bułka z szynką, serem i sałatą 7 zł , to nie mamy się czemu dziwić

Oczywiście są osoby, które potrafią sie powstrzymać przed jedzeniem nie zdrowo i w McDonaldzie kupują tylko lody lub napoje - naprzykłąd moja starsza siostra( ile kroć jesteśmy w " maku " i zawsze zamawiamy jakieś zestawy ona kupuje tylko lody - jak sama twierdzi nie jada takiego śmieciowego jedzenia ).

Mi osobiście ciężko zrezygnować z takiego jedzenia, chociaż wiem jak bardzo jest nie zdrowe i tuczące.
Ja, moja młodsza siostra i kuzynka zawsze kupujemy po 2 zestawy " 2 for you " za 5, 50 zł.
I za każdym razem bierzemy to samo : colę, frytki, chikerburgera i kurczakburgera

Gdzie kolwiek jedziemy to już taka nasza tradycja śniadanie/obiad/kolacja w "maku"

Gdy byłam jeszcze w szkole podstawowej i gimnazjum to podstawowym punktem wycieczki był McDonald - który był wpisany w plan wycieczki.

Wtedy to właśnie zamawiałam zestawy dla dzieci i jak dobrze pamiętam - wszyscy gardzili zdrowymi jabłkami.

Kurczaki z "maka" to napewno nie jest 100 % mięso, a frytki są przecież smażone w głębokim tłuszczu.

Więc, co w tym dobrego ?
Mnie przekonuje to, że to ejst po prostu dobre i nie smakuje jak codzienne jedzenie ^-^

A potem ludzie się dziwią, ze społeczeństwo jest otyłe..
Zawsze, gdy jestem w " maku " nie ma już miejsca gdzie można usiąść,tyle osób odżywia się nie zdrowo.

Na szczęście w Polsce nie jest tak źle jak w Stanach Zjednoczonych .

Nie raz widziałam artykuły o tym co ludzie znaleźli w takim jedzeniu i jest to aż odrażające..
A gdy widzę tych wszystkich pracowników McDonalda bez czepków na głowach..

Pamiętajmy jednak, że jemy w takich miejscach na własne ryzyko, a jedzenie w fast foodach dosyć często powoduje nasilenie się trądziku.

A wy jakie macie zdanie na ten temat ?
  • awatar *Mordka*: Ja nawet Nie lubię fast foodu, więc jak coś sobie zamawiam w Macu to czekoladowego Shake'a
  • awatar st.anger: Zrobienie sobie bułki z szynką,pomidorem i ogórkiem zajmuje jakieś 3 minuty, koszt to jakieś 2 zł. Ugotowanie makaronu z sosem pomidorowym i kurczakiem to jakieś 30min, koszt ok.15 zł za 4-5porcji. Jest mnóstwo rzeczy, które można zrobić szybko, bez talentu kucharskiego i za niewielkie pieniądze. Naturalnie czasem jadam fast foody. Głównie na wyjazdach (wtedy to jest najprostszy wybór- wiesz,co dostaniesz i za ile).
  • awatar ARIADNA32: Wole domowe jedzonko a maka jem moze raz na dwa lub trzy miesiace
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hity tego lata ^-^
Najlepsze piosenki - według mnie.
1. This is what you came for

Zauważyłam, że ostatnio często się pojawia na blogach w ulubieńcach miesiąca
Sama słyszę ją każdego dnia kilkakrotnie.
W radiu, w telewizorze , na imprezach , na telefonie i komputerze

Moim zdaniem kolejny hit Rihanny i Calvina Harrisa
Napewno przebój lata

2. Lean on

Piosenka której na początku nigdy nie mogłam wyłapać tytułu.
Ciągle myślałam, że tytuł brzmi : for kiss fire gone i gdy to wpisałam w you tube znalazłam piosenkę , która mnie interesowała, tylko pod innym tytułem.

3. Never go away

Ostatnia piosenka dopełniająca wielką trójkę

Wakacyjny przebój lata, który podbił moje serce i gdzie kolwiek go słyszę od razu chce mi się tańczyć

Wszystkie te 3 piosenki słyszałam przez cała noc w klubie w Zakopanem w którym byłam.
Młodzi DJ , którzy wiedzą jakie piosenki są teraz na czasie remiksowali je i można było się przy nich utańczyć

Oj było super ! A te piosenki przywołują cudowne wspomnienia ^-^
I bardzo dobrze się przy nich bawi.

My słysząc te piosenki chociaż nas nogi bolały, a moja młodsza siostra już nie mogła zrobić kroku w szpilkach odrazu wracałyśmy na parkiet *-*

O to chodzi ! Piosenka musi wpadać w ucho , ale i pobudzać ciało do tańca

Lubicie którąś z nich ? ^-^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wyobraźnia
Jak wielką ją macie ? Często jej używacie ?




Jeśli chodzi o mnie to moja wyobraźnia jest wielka ^-^
W głowie mam tyle myśli, tyle pomysłów, marzeń..

Nie jedna osoba może pozazdrościć mi wyobraźni
Gdyby książki pisało się szybko wydawałabym jedną za drugą

Uwielbiam wymyślać najróżniejsze historie , które poprawiają mi nastrój i ułatwiają życie.




Myślę realistycznie, ale jedyne co daje mi radość i chęć do wstawania każdego dnia to właśnie wyobraźnia i marzenia.


Owszem jestem marzycielem.

Lubię położyć się wieczorami w swoim łóżku i przed snem powymyślac różne historie- które na 90 lub 100 % się i tak nie spełnią.

To jest mój sposób na szczęście



Życie mnie nauczyło, że nie można mieć tego czego się chce i nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Czasami nie ma się nikogo z kim można porozmawiać o problemach, dlatego trzeba sobie jakoś radzić.

Chciałam miec bloga i mam !
To już chyba mój 4

Historie , które wymyślam w swojej głowie umilają mi czas.
Podczas gdy moje siostry siedza w domu na telefonach ja jeżdżę na rolkach ze słuchawkami w uszach i daję upust swojej wyobraźni

Przynajmniej wtedy nie czuję się samotna.




Cieszę się ze swojej ogromnej wyobraźni i tym, że mam jakieś marzenia.
To jedyne co mam.

Najgorzej jest w szkole.
Wszyscy mają z kim porozmawiać , a ja jako jedyna siedzę sama.
Nie to, że jestem niekoleżeńska tylko po prostu nie chcę zadawać się z fałszywymi osobami.

Jakoś musiałam znaleźć sobie sposób na niekończącą się nudę w szkole.

Gdy nie skupiam się na lekcji i tym co nauczyciele mówią - a raczej po prostu na nich patrzę a w mojej głowie rysuje się milion historii - to czytam książki.

Wszystko jest połączone z pewną kreatywnością, bo przecież autorzy książek mają ogromną wyobraźnię , dzięki czemu tworzą takie ciekawe dzieła




Najważniejsze jest mieć coś co trzyma nas przy życiu.
Nie ważne co to jest ^-^ Nawet jeśli jest to kawałek siatki, książki czy po prostu wyobraźnia.

Trzeba mieć coś czego nikt nam nie odbierze .

Zazdroszczę dzieciom.

Ta wyobraźnia ^-^,
Dzieci potrafią wymyślac tyle rzeczy podczas zabawy : potwory, smoki, wróżki.
Wczuwają się w to co robią.
To wszystko jest takie cudowne !

Tylko niestety z wiekiem wyrastamy z tego wszystkiego i chcemy być tacy dorośli.

To jest najgorsze..
Ja bym mogła być dzieckiem zawsze


Nauczyłam się jednego : nigdy się nie poddawaj, nawet jakby było bardzo ciężko.





Kim ja to juz byłam
Księzniczka, wojowniczka lub zona siatkarza
Objechałam cały świat, poznałam tyle cudownych osób..

I to wszystko dzięki wyobraźni.
Wiem, jak to może zabrzmieć, ale jeśli kogoś rzeczywistość jest bardzo nudna i bez perspektyw oraz nie taka wesoła jak u innych - pozostaje mu tylko marzyć
  • awatar RedRose000: Też mam ogromną wyobraźnię :D Piękne zdjęcia ^^
  • awatar ARIADNA32: Wyobraznia to tak nasza odskoczna od codzienosc ale tez aby nasze zycie stawało sie jeszcze piekniejsze
  • awatar El mismo sol ♥: Ja ma tak samo :D Czasem się o siebie martwię żeby nie zwariować xD PS.zapraszam do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Prawo jazdy
Ma ktoś już może, lub zdaje w najbliższym czasie albo zamierza się zapisać ?




Wczoraj byłam z kuzynką w Krakowie, bo miała zdawkę
Co prawda to tylko teoria, ale wczoraj zadawała już ją drugi raz - za pierwszym razem brakło jej 1 pkt.

Kuzynka stwierdziła, że się jej tego nie chce uczyć i, że dzień przed egzaminem to nie ma sensu, ale posłuchała mnie i sobie powtórzyła.

W ośrodku wszyscy byli tacy.. spięci ?
Nie dziwię się, no ale to tylko egzamin - w dodatku kosztuje tylko 30 zł.
Do tego trzeba na luzie podejść, chociaż zdaję sobie z tego sprawę jakie to są nerwy.

Gdy Ela zdawała egzamin ja siedziałam w poczekalni przed salą i czytałam książkę z biblioteki publicznej którą wypożyczyłam przed wyjazdem na wakacje.

Najpierw wyszła młoda dziewczyna, która cieszyła się, że zdała.
Potem już nie było tak kolorowo i wesoło, gdy kolejne osoby wychodziły z wiadomością o oblanym egzaminie.
W końcu wyszła moja kuzynka.
Z niecierpliwością na nią czekałam i nie mogłam w to uwierzyć, gdy powiedziała, że zdała ! ^-^
#BrawoOna!

Tak jak ostatnim razem gdy Ela zdawała tylko 3 osoby na 20 zdały
Tylko tym razem ona była w tej szczęśliwej trójce *-*


Jeśli chodzi o mnie to mam jeszcze czas.
Ale tego czasu mam coraz mniej
Od nowego roku zmieniają zasady
W grudniu kończę 18 lat co oznacza, że już we wrześniu mogę się iść zapisać.

Tylko ja się boję !
Nigdy nie miałam styczności z samochodem, nie ogarniam tych biegów i tego wszystkiego.

Jednak moja mama, babcia i mama Eli naciskają, żebym zdawała, bo przyda mi siew przyszłości.

Ale jak już zaczęłam się nad tym zastanawiać to nie wiem.
Wydam 1 400zł na prawko, potem egzaminy- bo za pierwszym razem napewno nie zdam, a samochodu i tak nikt mi nie kupi

Będę miała prawo jazdy,a samochodu nie.
Logika..

Ciężko, cieżko. Moja siostra już kończy jazdy i niebawem będzie miała egzamin wewnętrzny.

Skończy się na tym, że wszystkie zrobimy prawo jazdy , a żadna z nas samochodem nie będzie jeździła
  • awatar ~ Życie to nie bajka ~: Nie mozesz tak pesymistycznie podchodzić moze akurat zdasz za pierwszym razem czego ci życzę ;) A kuzynce gratuluje :)
  • awatar cocomonsteer76: nie bój się :) musisz w siebie uwierzyć,bo jak nie ty to kto? :D dasz radę,tylko nie myśl o błędach kuzynki,kolegi i innych,skup się na sobie i powtarzaj sobie,że dasz radę! :D
  • awatar Wikusiiiaa: Fajny wpis :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›